Ostatnio nic się nie działo.Jack włóczy się z Safirą,Paul teraz pojechał do Brazyli więc
jestem sama..Samotność boli..Postanowiłam wyruszyć w podróż.W sumie nie chowam już urazy do Paul'a..ale już za późno.Muszę nauczyć się znowu żyć sama..Postanowiłam że wyjadę..Może na rok?Wszystko powinno byç wtedy ow normie.Zobaczyłam Mię na moich terenach.Co ona tu robi?!Czy ta cipa zwariowała do reszty?!Powinna byćw mieście..Wyzzłam z jaskini i lodeszłam do niej.
-Co tu robisz?-rzuciłam oschle.
-Mój chłopak wyjechał do Brazyli więc chodzę sobie gdzie chcę.
-Ch..Ch..Chłopak?..-zapytałam.
-No wiesz,dzisiaj pocałował mnie drugi raz więc teorytycznie jesteśmy razem-uśmiechnęła się-Muszę już iść.-powiedziała i odeszła.
_____________
Ciekawe co tam u Paul'a.W sumie mam moce...Mogę sprawdzić..Zobaczyłam że Paul jest umierający.Ktoś go postrzelił..Chciałam mu pomóc,ale...Ma tam przyjaciela,misję do wykonania i zresztą mnie znienawidził.Czego ja to głupia zrobiłam?!Popatrzyłam się na jego zdjęcie..
-Musisz przeżyć...Jak wtedy...-szepnęłam po czym na jego zdjęcie spłynęła moja łza.
Założyłam moją bluzę i wyszłam.Włoczyłam się po mieście.Nie ma nic do roboty...Może na serio powinnam wyjechać?W sumie mogę ''wyczarować'' pieniądze i paszport.Tak jak powiedziałam,zrobiłam.Już podeszłam na lotnisko..Gdy przypomniałam sobie o Paul'u.
Wysłałam mu w myślach wiadomość*Telepatia*.
-Paul..Musisz przeżyć.Przepraszam za tamto..Nie wiem co mnie napadło...Powodzenia z Mią i misją..
CDN (Paul?Może wspomnisz o wiadomości w opku?:C )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz